V Środkowoeuropejskie Forum Technologiczne CETEF’26 wchodzi w decydującą fazę przygotowań i wyraźnie wyrasta poza ramy regionalnego wydarzenia. Do współpracy włączają się partnerzy z Francji, Niemiec i USA, przedstawiciele instytucji europejskich, nauki, przemysłu i administracji. W Poznaniu dyskusja ma dotyczyć nie tylko nowych technologii, ale przede wszystkim tego, jak wykorzystać je dla bezpieczeństwa, konkurencyjności i suwerenności Europy. O rosnącej randze Forum, miejscu Polski w europejskim wyścigu technologicznym i efektach, które mają pozostać długo po zakończeniu CETEF’26, rozmawiam z dr. inż. Zygmuntem Krasińskim, prezesem Polskiej Izby Gospodarczej Zaawansowanych Technologii IZTECH.
Kiedy rozmawialiśmy w maju, CETEF’26 był jeszcze w fazie intensywnych przygotowań. Co zmieniło się najbardziej?
Przede wszystkim widać, jak mocno wzrosło znaczenie Forum na poziomie europejskim. CETEF nie jest wyłącznie dyskusją ekspertów, menedżerów, firm technologicznych i instytucji badawczych. To również debata o strategiach rozwoju technologicznego Europy i instrumentach, które mają ten rozwój wspierać.
Jesteśmy w szczególnym momencie. Kończy się jedna perspektywa finansowania, rozpoczynają się ostatnie konkursy w programach krajowych i Horyzoncie Europa, a jednocześnie trwa dyskusja o kolejnej perspektywie. Liczymy m.in. na udział wiceprzewodniczącej Komisji Europejskiej ds. suwerenności technologicznej Henny Virkkunen oraz przewodniczącego Komisji Przemysłu, Badań Naukowych i Energii Parlamentu Europejskiego – ITRE, Borysa Budki.
Równie ważne jest powiązanie dyskusji europejskiej z tym, co dzieje się w Polsce – ze strategiami dotyczącymi sztucznej inteligencji, cyberbezpieczeństwa, technologii kwantowych, fotoniki czy półprzewodników. Ściśle współpracujemy z Ministerstwem Cyfryzacji – Strategicznym Partnerem Instytucjonalnym CETEF’26, ale też Polską Agencją Rozwoju Przedsiębiorczości i Narodowym Centrum Badań i Rozwoju. Te wszystkie elementy zaczynają się ze sobą łączyć: poziom krajowy, regionalny i europejski.
CETEF był dotychczas mocno kojarzony z Europą Środkową. Tymczasem bardzo aktywnie włączają się Francja i Niemcy, a także partnerzy z USA. Czy Forum wychodzi poza swój pierwotny regionalny wymiar?
To jest dla mnie jedna z najciekawszych zmian. Zainteresowanie partnerów przerosło moje oczekiwania. Pokazujemy potencjał naszego regionu, ale jednocześnie zaczynamy bardzo mocno rozwijać współpracę w szerszym układzie europejskim. Pojawiają się silni partnerzy z Francji i Niemiec – można powiedzieć, że w pewnym sensie technologicznie odbudowujemy ideę Trójkąta Weimarskiego.
Ale nie zamykamy się tylko na Europę, bo technologie mają wymiar globalny. Od lat rozwijamy współpracę z organizacjami z USA, których przedstawiciele też będą w Poznaniu, zachęcając do wspólnego aplikowania o ambitne projekty z programów agencji amerykańskich.
Europa Środkowa musi pokazywać swoje kompetencje i jednocześnie współpracować z najsilniejszymi ośrodkami Europy Zachodniej. Francja i Niemcy mają ogromne doświadczenie w realizacji dużych projektów europejskich. My mamy potencjał naukowy, inżynierski i przemysłowy. Jeżeli połączymy te kompetencje, powstają zupełnie nowe możliwości.
Co sprawiło, że wydarzenie zainicjowane przez IZTECH osiągnęło taką rangę?
Od początku ogromne znaczenie miał autorytet prof. Jerzego Buzka, który przewodniczy Radzie Polskiej Izby Gospodarczej Zaawansowanych Technologii – IZTECH i jest silnie związany z CETEF. Jego doświadczenie europejskie, w tym pełnienie funkcji przewodniczącego Parlamentu Europejskiego, pozwalało od pierwszej edycji budować Forum nie jako wydarzenie lokalne, lecz jako miejsce rzeczywistej europejskiej debaty o nauce, przemyśle i technologiach. Profesor Buzek wspiera nas merytorycznie, konsultuje kierunki kolejnych edycji i pomaga utrzymywać europejską perspektywę całego przedsięwzięcia.
O naszej rosnącej randze decyduje także aktywność krajowego środowiska high-tech. Od powstania IZTECH wiele firm, założycieli Izby, osiągnęło ogromne sukcesy międzynarodowe. Popatrzmy chociażby na Adamed Pharma czy WB Electronics.
Ilu partnerów stoi za organizacją V Środkowoeuropejskie Forum Technologiczne CETEF’26 w Poznaniu oprócz IZTECH?
CETEF, który odbędzie się 19-20 października w Poznaniu nie powstałby bez partnerów. Ogromne znaczenie ma zaangażowanie Politechniki Poznańskiej – gospodarza Forum, ale również Naczelnej Organizacji Technicznej, europejskiej sieci EUNICE, Miasta Poznań, Uniwersytetu Adama Mickiewicza, Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, Wojskowej Akademii Technicznej, Instytutów Łukasiewicza, SWPS i Poznańskiego Centrum Superkomputerowo-Sieciowego, a także strategicznych partnerów przemysłowych: ENEA, Orange i WB Group. Naszą rolą jest integracja i promocja potencjału. W Polsce mamy bardzo dużo doskonałych firm, uczelni, instytutów i ekspertów, ale często wszyscy działają równolegle. Ktoś musi te środowiska ze sobą połączyć. CETEF jest właśnie taką platformą.
Jaki będzie program dwudniowego Forum?
Pierwszy dzień to poziom policy discussion – rozmowa o europejskiej strategii technologicznej, bezpieczeństwie i instrumentach finansowania rozwoju. Chcemy zgromadzić przedstawicieli Komisji Europejskiej, Parlamentu Europejskiego, administracji krajowej, agencji finansujących, przemysłu, partnerstw europejskich oraz środowiska inżynierskiego. Po wystąpieniach programowych planujemy debatę wysokiego szczebla dotyczącą kierunków europejskiej polityki technologicznej. Nie chcemy serii oficjalnych przemówień, lecz rzeczywistej dyskusji o tym, jakie instrumenty Europa powinna stworzyć, aby skutecznie rozwijać technologie strategiczne.
Drugi dzień należy przede wszystkim do technologii i ekspertów dziedzinowych. W czasie ośmiu konferencji będziemy rozmawiać m.in. o sztucznej inteligencji, automatyce i robotyce, technologiach kwantowych, energetyce, biotechnologii, cyberbezpieczeństwie, technologiach obronnych i dual-use oraz rozwiązaniach dla przemysłu. Nie chodzi nam o wielkie konferencje dla samej liczby uczestników. Jeżeli spotyka się kilkudziesięciu znakomitych specjalistów od technologii kwantowych, którzy rzeczywiście mają coś do powiedzenia i mogą przygotować rekomendacje, ma to znacznie większą wartość niż tysiącosobowa sala przypadkowych uczestników.
Hasłem CETEF’26 jest „High Technologies for Europe’s Security”. Dlaczego bezpieczeństwo technologiczne stało się dziś tak ważne?
Bo technologie przestały być wyłącznie elementem gospodarki. Stały się fundamentem bezpieczeństwa państw. Widzimy wyścig technologiczny, wojnę w Ukrainie, problemy z łańcuchami dostaw i uzależnienie Europy od importu wielu kluczowych komponentów. Dlatego technologie obronne i dual-use, cyberbezpieczeństwo, sztuczna inteligencja, technologie kwantowe, kosmiczne czy energetyczne mają dzisiaj zupełnie inne znaczenie niż jeszcze kilka lat temu. Europa musi odzyskać zdolność tworzenia własnych strategicznych technologii i odbudować przemysł. Bez tego trudno mówić o rzeczywistej suwerenności.
Szczególnie mocno podkreśla Pan konieczność odbudowy przemysłu w Europie. Dlaczego?
Bo bez przemysłu nie będzie suwerenności technologicznej. Europa przez lata korzystała z taniej produkcji w innych częściach świata. Dziś widzimy konsekwencje: zależność od importu elektroniki, procesorów i technologii krytycznych. Nie oznacza to, że każdy kraj powinien wszystko produkować sam. Potrzebujemy inteligentnego podziału kompetencji w ramach Europy.
Polska ma ogromny potencjał intelektualny, znakomitych inżynierów, zdolnych młodych ludzi i coraz lepszą infrastrukturę badawczą. Nie możemy mieć kompleksów. Musimy walczyć o miejsce w europejskiej lidze technologicznej. Powinniśmy być aktywnym uczestnikiem odbudowy europejskiego przemysłu wysokich technologii, a nie tylko rynkiem dla technologii wytwarzanych gdzie indziej.
Dużo miejsca podczas Forum zajmie sztuczna inteligencja. Czy AI jest już technologią przenikającą wszystkie pozostałe dziedziny?
Sztuczna inteligencja dotyczy praktycznie wszystkiego. To już jest rewolucja obejmująca naukę, przemysł, zarządzanie, bezpieczeństwo i nasze codzienne funkcjonowanie. Ale musi to być technologia bezpieczna, odpowiedzialna, dbająca o aspekty etyczne i oparta na dobrej jakości danych. Człowiek musi zachować nad nią kontrolę. Potrzebujemy także technologicznych mechanizmów pozwalających kontrolować systemy AI, przeciwdziałać dezinformacji i zapewniać cyberbezpieczeństwo. AI może być fantastycznym narzędziem, ale jej wartość zależy od wiedzy, którą ją zasilamy. I tu środowiska eksperckie, takie jak skupione wokół CETEF-u i Fabryk AI, mają ogromne znaczenie.
Ważnym elementem Forum pozostają młodzi naukowcy. Dlaczego tak mocno Pan na nich stawia?
Bo oni mają kiedyś przejąć odpowiedzialność za rozwój technologiczny. Muszą spotykać najlepszych naukowców, inżynierów i przedsiębiorców, obserwować ich, dyskutować, uczyć się, ale również przedstawiać własne rozwiązania. Oni mają rosnąć na liderów. Dlatego chcemy włączać koła naukowe, młodych badaczy, twórców demonstratorów technologii i startupów. Mają nie być widownią CETEF-u, ale jego aktywnymi uczestnikami.
CETEF ma jednak nie tylko inspirować, ale prowadzić do konkretnych projektów. Temu służy matchmaking?
Dokładnie. Sieć Branżowych Punktów Kontaktowych organizuje profesjonalne spotkania brokerskie w oparciu o europejski system B2Match, aby dobrze wykorzystać ostatnie konkursy w Horyzoncie Europa. Uczestnicy wcześniej tworzą profile kompetencyjne, przedstawiają swoje projekty i poszukują partnerów. Jeszcze przed Forum mogą sprawdzić profile potencjalnych konsorcjantów i umówić konkretne rozmowy.
W Horyzoncie Europa dobry pomysł nie wystarcza. Trzeba mieć silne międzynarodowe konsorcjum, partnerów, którym można zaufać, oraz własną pozycję w europejskiej sieci współpracy. Europa Środkowa powinna wchodzić do takich konsorcjów nie jako statysta, ale jako równorzędny partner.
Czy właśnie integracja jest dziś najważniejszą rolą IZTECH?
Zdecydowanie. Izba jest środowiskiem eksperckim i platformą integrującą kompetencje firm technologicznych, uczelni, instytutów badawczych i organizacji branżowych. Naszą siłą nie jest wielka administracja, tylko zdolność łączenia ludzi, skupiania się na strategicznych technologiach i budowania partnerstw. Przez lata słowo „integracja” bywało traktowane jak slogan. My staraliśmy się pokazać, że można je przełożyć na konkretne wspólne działania: spotkania, konsorcja, projekty, współpracę międzynarodową. CETEF jest jednym z najlepszych przykładów tego sposobu działania.
Po czym za kilka lat poznamy, że Forum naprawdę coś zmieniło?
Po konkretnych efektach. Jeżeli powstaną nowe konsorcja i projekty badawczo-rozwojowe, jeśli polskie firmy i instytuty wejdą mocniej do europejskich przedsięwzięć, młodzi naukowcy znajdą partnerów, a eksperci przygotują rekomendacje, które znajdą odzwierciedlenie w instrumentach polityki technologicznej – wtedy będziemy mogli powiedzieć, że osiągnęliśmy cel. CETEF nie jest organizowany dla samego wydarzenia. Chodzi o budowanie kompetencji i relacji, które będą pracowały przez następne lata. Technologie nie są już dodatkiem do gospodarki. Są fundamentem konkurencyjności, rozwoju i bezpieczeństwa państwa.
Europa nie może tylko konsumować cudzych technologii. Musi je współtworzyć. A Polska powinna uczestniczyć w tym procesie nie jako podwykonawca, lecz jako partner współdecydujący o kierunkach rozwoju. Europa musi dziś zawalczyć o swoją technologiczną przyszłość. I właśnie temu ma służyć nasze Forum. CETEF zakończy się po dwóch dniach, ale wiedza zgromadzona podczas Forum ma żyć znacznie dłużej.
Zamierzacie wykorzystać ją również do budowania bazy wiedzy dla sztucznej inteligencji?
Tak. To jest jeden z kierunków, który uważam za bardzo perspektywiczny. Podczas CETEF spotykają się autorytety reprezentujące najważniejsze obszary wysokich technologii. Powstaje ogromna ilość eksperckiej wiedzy: wystąpienia, dyskusje, rekomendacje, przykłady projektów i doświadczenia przemysłu. Nie powinniśmy pozwolić, żeby po zakończeniu Forum ta wiedza została rozproszona. Podczas przygotowań do kolejnej edycji realizujemy wyznaczone cele i staramy się wdrażać powstałe rekomendacje.
Chcemy tę wiedzę porządkować i wykorzystywać do tworzenia specjalistycznej bazy dotyczącej high-tech. Taka baza może w przyszłości zasilać rozwiązania wykorzystujące sztuczną inteligencję. AI jest tak dobra, jak wiedza i dane, na których pracuje. Jeżeli będziemy ją zasilać zweryfikowaną wiedzą ekspertów, powstanie narzędzie znacznie bardziej użyteczne dla naukowców, przedsiębiorców i instytucji rozwijających nowe technologie. To będzie nasz wkład do budowania merytorycznej bazy wiedzy technologicznej i naukowej dla sztucznej inteligencji.
Rozmawiała Jolanta Czudak-Tomaka
Źródło: https://liderzyinnowacyjnosci.com/cetef26-europa-musi-zawalczyc-o-swoja-technologiczna-przyszlosc/